Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk


Shermany nad Kwisą

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Dobiegał końca rok 1944, tracący kontakt z rzeczywistością Hitler podejmował coraz bardziej irracjonalne decyzje rozpaczliwie licząc na wynalezienie przez niemieckich naukowców „cudownej broni”, mającej uratować jego zbrodnicze państwo.
 Shermany  nad  Kwisą

 Shermany  nad  Kwisą
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Shermany  nad  Kwisą
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Naziści sięgali po ostatnie ludzkie i materiałowe rezerwy, tworząc ersatz-jednostki z ledwie przeszkolonych chłopców i starców, coraz gorzej wyekwipowanych i pozbawionych woli walki.

Mnożyły się ucieczki z hitlerowskiej armii – a ujętych dezerterów lub tylko głośno wątpiących w sens dalszego oporu natychmiast rozstrzeliwano, surowe kary spadały także na ich rodziny. Wobec dotkliwego braku zdolnych do noszenia broni przedstawicieli „herrenvolku” powoływano różne formacje wojskowe z obcokrajowców.

Nie bacząc na realia planowano utworzenie kilku dywizji Waffen SS, złożonych z szeregowców i kadry dowódczej węgierskiej armii. Wyposażenie i umundurowanie oraz niezbędny sprzęt mieli zapewnić Niemcy. Tak rozpoczął się - nigdy w pełni nie ukończony - proces formowania 25 Dywizji Grenadierów SS "Hunyadi" – ochotniczej jednostki wojskowej Waffen SS. Jej tworzenie rozpoczęto w kwietniu 1944 roku na Węgrzech, pod koniec listopada zaś przerzucono ją do dawnego Neuhammer – Świętoszowa.

Tu sukcesywnie docierali kolejni „ochotnicy” z armii węgierskiej. Stan liczebny dywizji szybko ulegał powiększeniu i wkrótce – bowiem już na początku grudnia – wynosił blisko dwadzieścia dwa tysiące ludzi. W trakcie formowania tego związku Madziarzy złożyli molochowi wojny krwawą daninę. Eszelon wiozący ich żołnierzy na Śląsk stał się celem alianckich samolotów, których skuteczny atak spowodował śmierć niemal ośmiuset uczestników tego transportu…

Nowych rekrutów po przybyciu na miejsce przeznaczenia umundurowano w uniformy Waffen SS, wyróżniające się jednak specjalną patką z wyhaftowaną literą „H”, noszoną na kołnierzu. Tak odziani trafiali z reguły najpierw do jednostki zapasowej i tam odbywali przeszkolenie.

W styczniu 1945 roku katastrofalna sytuacja wojsk hitlerowskich i ich sojuszników nie pozostawiała miejsca na złudzenia – zbliżał się koniec niemieckiego panowania także na poligonie świętoszowskim. W pierwszych dniach lutego z resztek różnych pododdziałów sformowano szybko węgierski, esesmański pułk alarmowy pod dowództwem standartenführera Bela Peinlicha, liczący około dwa i pół tysiąca osób. Tej - w istocie straceńczej grupie - powierzono zadanie uporczywej obrony przedpola Świętoszowa, umożliwiającej za cenę wysokich strat wycofanie stamtąd głównych sił garnizonu. Pułk został zasilony estońskim batalionem alarmowym dowodzonym przez kapitana Kotte, ponadto węgierskim batalionem narciarskim SS.

Pozycje obrońców rozlokowano przy Bobrze, w pasie rozciągniętym pomiędzy Lesznem Górnym a Trzebieniem. 9 lutego rozpoczęły się w tej okolicy krótkotrwałe, lecz bardzo krwawe zmagania. Ciekawostką jest to, iż Sowieci, nacierający wzdłuż pobliskiej linii kolejowej, biegnącej z Legnicy do Żagania, używali tu także dostarczonych im w ramach pomocy materiałowej amerykańskich czołgów „Sherman”. W wyniku walk z węgierskiego pułku alarmowego ubyło blisko tysiąc czterystu żołnierzy zabitych w boju i rannych.

Okrążani kilkakrotnie Madziarzy, wspierani przez garstkę Estończyków, toczyli niemal beznadziejne zmagania, tracąc kolejnych ludzi. Swoje pozycje utrzymali do 14 lutego. Trzy dni później tysiąc stu krańcowo wyczerpanych żołnierzy dołączyło do cofającej się armii niemieckiej…

Kiedy kilkadziesiąt lat po wojnie opodal brzegu Kwisy w świętoszowskim zagajniku zostały znalezione szczątki pancerza jakiegoś pojazdu, początkowo trudno było zidentyfikować typ zniszczonego w tym miejscu wozu bojowego. Dopiero wydobyte z piachu ogniwo gąsienicy pozwoliło na ustalenie, iż skorodowane fragmenty stanowią pozostałości po czołgu „Sherman”.

Zapewne jednym z ponad dwóch tysięcy czołgów, dostarczonych przez Stany Zjednoczone do ZSSR w ramach tzw. Lend-Lease Act - umowy pożyczki-dzierżawy, zawartej zgodnie ze specjalną ustawą federalną USA z 11 marca 1941 roku …

Więcej informacji znajdziesz w gazecie bolesławieckiej
Express Bolesławiecki


Zdzisław Abramowicz



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Niedziela 25 września 2022
Imieniny
Aureli, Kamila, Kleofasa

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl

Kazo.pl
Ogłoszenia i oferty nieruchomości