Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Bolesławiec
Amerykańska łącznica - kolekcjonerska gratka z Bolesławca

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Łączność - to arcyważny układ nerwowy każdych sił zbrojnych, od którego sprawności zależały w ogromnej mierze wyniki toczonych przez nie lokalnych bitew i wielkich kampanii. Dlatego wojskowe urządzenia do szybkiego przesyłania pilnych informacji oraz rozkazów stale unowocześniano. Nowe rozwiązania, służące celom militarnym, przyspieszały też rozwój cywilnych systemów wymiany wiadomości.
Amerykańska   łącznica - kolekcjonerska gratka z Bolesławca

Amerykańska   łącznica - kolekcjonerska gratka z Bolesławca
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Amerykańska   łącznica - kolekcjonerska gratka z Bolesławca
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Amerykańska   łącznica - kolekcjonerska gratka z Bolesławca
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Ważna niegdyś sygnalizacja wizualna, między innymi różnokolorowe race i morskie reflektory sygnałowe, lampy Aldisa, a także porozumiewanie się za pomocą dźwięków gwizdków bądź trąbek, wreszcie bohaterska determinacja gońców, roznoszących pisemne meldunki i rozkazy – straciły sporo na znaczeniu w obliczu rewolucyjnych zmian, jakie zaszły w łączności dzięki wynalezieniu telefonu i dokonaniom Heinricha Hertza, dotyczącym emisji i odbioru fal radiowych.

Dzisiaj ocalone urządzenia łączności przewodowej i bezprzewodowej sprzed lat to zabytki, przypominające złowrogi czas drugiej wojny światowej. Historia przebytych przez nie szlaków bywa jednak ciekawa.

Oto długie dekady w ciemnym kącie strychu spędziła drewniana, ciężka szara skrzynia, opatrzona metalowymi uchwytami. Jak inne, nikomu od dawna niepotrzebne przedmioty obrastała kurzem, maskującym mniej wyraziste szczegóły jej budowy. Po latach zapomnienia w trakcie generalnych porządków wydobyto ją i postanowiono dostarczyć wraz z innymi, gromadzonymi „na wszelki wypadek” zdezelowanymi meblami, do punktu gromadzenia wielkogabarytowych odpadów.

Wyniesiona z mrocznego poddasza i oczyszczona z brudu skrzynia ujawniła niewielką tabliczkę znamionową, umieszczoną na pokrywie. Dopiero w pełnym świetle widać było zamontowane na ściankach metalowe zapinki oraz biegnący przez całą długość przedmiotu mosiężny zawias. Wśród angielskich napisów, widniejących na płytce znamionowej, szczególnie elektryzował jeden – US ARMY. Skrzynia okazała się amerykańską łącznicą polową.

Wewnątrz pozostały niemal wszystkie elementy wyposażenia, kurz nie miał tam dostępu, więc solidne zaciski do podłączania przewodów polowych wyglądały tak, jakby przed chwilą opuściły fabrykę. Nieco gorzej przedstawiał się stan klapek zgłoszeniowo-wywoławczych, ponadto tekstylne oploty sznurów wtyczek połączeniowych – przez kogoś poobcinane - zupełnie sparciały. Naklejony na wewnętrznej ściance drewnianej obudowy schemat łącznicy ktoś z kiepskim skutkiem usiłował zedrzeć.

Jak amerykańskie urządzenie trafiło do Bolesławca – można tylko snuć przypuszczenia. Wiadomo, iż w ramach dostaw sprzętu wojennego ze Stanów Zjednoczonych przysyłano Sowietom nie tylko Shermany. Odbywało się to na podstawie umowy o pożyczce-dzierżawie, słynnej Lend-Lease Act. Prezydent Franklin Delano Roosevelt mógł ją realizować zgodnie z ustawą federalną z 11 marca 1941 roku, zezwalającą na dostarczanie rządom innych państw antyhitlerowskiej koalicji wyprodukowanego w Ameryce uzbrojenia. Głównym beneficjentem dostaw była Wielka Brytania, natomiast ogólnie wszyscy alianci otrzymali pomoc przekraczającą łącznie pięćdziesiąt miliardów dolarów – oczywiście według ówczesnego kursu tej waluty. Przeliczenie na obecną wartość dolara zwiększa ową kwotę kilkanaście razy!

Według szacunków samych tylko historyków rosyjskich Sowieci otrzymali ponad czterysta tysięcy samochodów, trzynaście tysięcy czołgów, dwadzieścia dwa tysiące samolotów oraz inny ciężki sprzęt – lokomotywy, wagony i traktory – a ponadto miliony par butów i metrów tkanin ubraniowych, materiały wybuchowe jak również benzynę lotniczą.

Osobne porozumienie, zawarte między Moskwą i Londynem spowodowało, że także niebagatelna ilość wojennego sprzętu, przeznaczonego dla Brytyjczyków, ostatecznie trafiła do ZSSR i była wykorzystana przez Sowietów na froncie wschodnim.

A co do amerykańskiej łącznicy telefonicznej - to właśnie rosyjscy historycy skrupulatnie odnotowali, iż do Związku Sowieckiego trafiło też dwieście tysięcy kilometrów przewodów telefonicznych, zapewne musiano więc dostarczyć także jakąś ilość łącznic polowych i telefonów. Sowieccy mołojcy zajęli Bolesławiec 12 lutego 1945 roku. Być może to oni porzucili tu uszkodzony sprzęt, użyczony przez Wuja Sama.

Po wojnie państwa korzystające z amerykańskich dostaw spłaciły częściowo zobowiązania finansowe wobec Stanów Zjednoczonych. Jak podkreśla się w opracowaniach na ten temat – była to jednak wielokrotnie niższa kwota niż wartość pozyskanego wcześniej wojennego wyposażenia…

Więcej informacji znajdziesz w gazecie bolesławieckiej
Express Bolesławiecki


Zdzisław Abramowicz



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl

Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
Znajdź wydarzenie
na naszym afiszu
Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl