Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk


„Colty” z Bolesławca?

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
W dawno minionych latach – a zwłaszcza w czasie pierwszej i drugiej wojny światowej – manufaktury powiatu bolesławieckiego i fabryki samego miasta podporządkowywały swoją produkcję potrzebom wojska.
 „Colty” z Bolesławca?

 „Colty” z Bolesławca?
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. „Colty” z Bolesławca?
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Czy jednak w legalnych warsztatach rusznikarskich wytwarzano tu na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku pojedyncze, niestandardowe egzemplarze osobistej broni palnej dla osób prywatnych i kolekcjonerów ? Pewne przekazy i znalezione artefakty mogą o tym świadczyć.

Pojawienie się na świecie rewolwerów, zwanych też od kształtu swego magazynka „bębenkowcami” - w swoim czasie było swoistą rewolucją, gdy idzie o szybkostrzelność broni krótkiej. Poprzedzające je konstrukcje, między innymi w formie obracanych wokół wspólnej osi zestawów luf z komorami nabojowymi, w niewielkim stopniu przypominały jednak późniejsze zgrabne „colty”. Tak bowiem często potocznie określano tą broń, nie pamiętając o nazwiskach innych jej twórców – do czego wydatnie przyczyniła się epoka królowania w kinach filmów, zwanych westernami.

Walory rewolwerów sprawiły, że trafiły one na wyposażenie zarówno wojska jak i policji, w ciągu długich lat stanowiąc tam regulaminową, służbową broń krótką, później wypartą przez nowoczesne pistolety. Jednak niektóre cechy „bębenkowców” powodują, że również dzisiaj używają ich różne specjalne formacje – a także prywatne osoby.

W pistoletach samopowtarzalnych bowiem kolejne naboje - po oddaniu strzału - podawane są z magazynka do komory nabojowej w wyniku przemieszczeń różnych ruchomych elementów tej broni, automatycznie usuwających też zużytą łuskę. Siłę napędową do działania wspomnianych mechanizmów daje odpowiednio wykorzystana część potężnego ciśnienia gazów, wytworzonych po zainicjowaniu wystrzału przez spalający się proch.

Działanie pistoletu, gwarantujące szybkie prowadzenie ognia, może jednak zostać zakłócone w najmniej odpowiedniej sytuacji. Wystarczy, że któryś z naboi okaże się wadliwy i wtedy koniecznie staje się ręczne przeładowanie broni - czyli usuniecie niewypału, wprowadzenie następnego naboju do komory nabojowej i dopiero wtedy oddanie kolejnego strzału. Podobnie skutkuje przypadkowe, złe ułożenie podawanego naboju – eliminujące możliwość błyskawicznego, powtórnego użycia pistoletu.

W nowoczesnym rewolwerze ściągnięcie spustu uruchamia zwykle prosty - a więc bardziej niezawodny mechanizm napinający kurek, uderzający w stosownym czasie w iglicę, oraz obraca o przewidziany kąt bęben, ustawiając we właściwej pozycji względem osi lufy ładunek, ulokowany w odrębnej komorze nabojowej.

W przypadku niewypału kolejne naciśnięcie spustu podaje szybko następny nabój. Wadą rewolwerów jest niewielka w istocie pojemność bębna i znacznie dłuższy czas, potrzebny do jego przeładowania - niż wymiana magazynka w pistolecie. Różnorodność rewolwerów oraz szczegółowych rozwiązań technicznych tej broni to ciekawa i bogata historia.

Do znanych konstrukcji, funkcjonujących także w czasie drugiej wojny światowej, należał choćby Enfield No. 2 Mk 1 kalibru 9,63 mm, używany na Zachodzie między innymi przez oficerów i członków załóg wozów bojowych a także samolotów - czy też powszechny na Wschodzie, opracowany w Belgii pod koniec dziewiętnastego wieku i przyjęty na uzbrojenie carskiej, rosyjskiej armii Nagant model 1893.

Produkcją rewolwerów zajmowały się nie tylko duże, znane firmy zbrojeniowe jak choćby Mauser czy Webley, działały też niewielkie manufaktury, wykonujące krótkie serie lub nawet pojedyncze egzemplarze tego typu broni. Co więcej, do niestandardowych sztuk o niespotykanym kalibrze i innych, odrębnych parametrach nabojów produkowano też specjalną amunicję. Takie „bębenkowce” służyły zamawiającym je osobom jako broń prywatna, często zresztą bogato zdobiona i mająca wręcz charakter przedmiotu sztuki – co nie umniejszało jej śmiercionośnych możliwości.

W oficjalnych materiałach historycznych i dokumentach trudno doszukać się jednak precyzyjnych informacji na temat funkcjonowania takich niewielkich rusznikarni w samym Bolesławcu czy też na terenie powiatu.

Wiele wskazuje na to, iż takowe działały zarówno w pobliskim Lwówku, Lubaniu jak i w naszym mieście. Znaleziono tu nawet mocno skorodowany, nie wykończony półfabrykat rewolwerowego bębna.

Sprawa zasilania „rynku zbrojeniowego” w czasie pokoju przez legalne, niewielkie firmy rusznikarskie – w tym pracownie z dawnego Bolesławca – stanowi dzisiaj ciągle otwartą, swoistą ciekawostkę.

Więcej informacji znajdziesz w gazecie bolesławieckiej
Express Bolesławiecki


Zdzisław Abramowicz



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Poniedziałek 28 listopada 2022
Imieniny
Jakuba, Stefana, Romy

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl


Kazo.pl
Ogłoszenia i oferty nieruchomości