Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Bolesławiec
Podbolesławieckie wiatraki

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Stojące jeszcze tu i ówdzie zabytkowe wiatraki – to zwykle już tylko historyczne relikty pożytecznych niegdyś urządzeń. Dzisiaj skrzydlatymi sylwetami przypominają odległe czasy, gdy jako „silniki wietrzne” doskonale służyły człowiekowi. Wznoszone zazwyczaj na wzniesieniach ubogacały krajobrazy, często utrwalane przez mistrzów pędzla na sielankowych płótnach.
 Podbolesławieckie  wiatraki

 Podbolesławieckie  wiatraki
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Podbolesławieckie  wiatraki
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Podbolesławieckie  wiatraki
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Te „uskrzydlone” maszyny pojawiły się w dziewiątym wieku we wschodniej Persji. Europa podobne urządzenia – może tylko o nieco innych rozwiązaniach technicznych - znała od dwunastego stulecia. Pierwotnie mielono w nich przede wszystkim ziarna zbóż, ale z czasem zakres wykonywanych prac znacznie poszerzono. Wiatraki napędzały więc pompy tłoczące wodę, ścierały drewno w papierniach i rozdrabniały wiele innych materiałów. Różniły się zasadami funkcjonowania i budulcem, użytym do ich wzniesienia.

Najstarszy i najprostszy typ drewnianego wiatraka reprezentowały koźlaki, wznoszone na ziemiach polskich od około czternastego wieku. Ich stosunkowo lekka konstrukcja umożliwiała obracanie całego urządzenia, co pozwalało na ustawienie go „śmigłem” w kierunku, z którego wiał wiatr. Odpowiednich manewrów dokonywano długim, solidnym drągiem - dyszlem zwanym też łogonem.

„Holendry” – wiatraki wieżyczkowe – miały masywny, stały korpus, wymurowany z cegieł bądź kamieni. Nadawano mu kształt ściętego stożka lub wielościennego ostrosłupa, na którym osadzano ruchomą „czapę”. W niej za pomocą kątowej przekładni montowano oś skrzydeł, naprowadzanych przez obrót samej „czapy” stosownie do kierunku wiatru.

W dawnym powiecie bolesławieckim wiatraki posiadało sporo miejscowości. Świadczą o tym przede wszystkim najstarsze mapy. Zachowane opisy tutejszych wiosek przytaczają także stosowne dane na ten temat. Owe materiały źródłowe pozwalają określić ilość tych pożytecznych obiektów na ponad trzydzieści sztuk. Tyle wiatraków pracowało tu w pewnym okresie jednocześnie !

Niestety – do dzisiaj jedynie po nielicznych pozostały wyraźne ślady, zaś rzadkością są solidne, murowane korpusy dawnych wiatraków holenderskich. Jeden z nich można zobaczyć w Raciborowicach Górnych. Już poza granicami naszego powiatu podobny, także mocno zdewastowany trzon okazałej niegdyś budowli, ocalał między innymi koło Radziechowa.

Z trudem udaje się obecnie odszukać znikome ślady funkcjonowania wiatraków w sąsiedztwie trzech zlokalizowanych blisko siebie wsi – Krzyżowej, Różyńca i Osłej. A swego czasu pracowało tam aż dziesięć „skrzydlatych” obiektów. Zapewne były to drewniane koźlaki, gdyż nie zachowały się nawet resztki ich fundamentów. Kolejny koźlak pracował przy Nowej Wsi Kraśnickiej, przypuszczalnie obsługując głównie rolników tylko z tej miejscowości.

„Wietrzne młyny” istniały w sąsiedztwie Lipian, Łąki tudzież w Kruszynie, jeden stał opodal Brzeźnika i Godzieszowa, dwa służyły gospodarzom pomiędzy Nowogrodźcem i Milikowem, kolejny funkcjonował blisko Gościszowa – a jeszcze inny w podbolesławieckich Rakowicach. Trzy mełły dostarczane ziarna lub inne surowce przy Starych Jaroszowcach, po jednym posiadały Suszki i Żeliszów, analogicznie zabezpieczona została Warta Bolesławiecka, Wilczy Las i Patoka.

Wiatraki działały także w okolicy Pasternika, Nowej Kuźni i w nieistniejącej od dawna puszczańskiej wiosce Studziance. Analogiczne obiekty wzniesiono ponadto w Kozłowie, Trzebieniu i Parkoszowie.

Jak już wspomniano - nie wszystkie produkowały mąkę, niektóre mieliły korę z drzew lub rozdrabniały inne materiały. Ich wydajność i sprawność zależała od występowania wiatrów, a te bywały kapryśne. Zapewne dlatego na terenie dawnego powiatu bolesławieckiego funkcjonowało też wiele młynów wodnych. Rytmiczność ich pracy mniej zawodziła, a samo istnienie – podobnie jak w przypadku wiatraków – także uatrakcyjniało okolicę, zwłaszcza gdy wodę poruszającą żarna spiętrzano w młyńskich stawach.

Dzisiaj wiatr, „zaprzęgnięty” choćby do poruszania skrzydeł nowoczesnych wiatraków, produkujących prąd elektryczny, znów służy dobrze człowiekowi. Ale wielkie i pożyteczne farmy, gdzie ogromne śmigła kręcą się wysoko nad ziemią, nie tworzą już tak romantycznych obrazów.

Chociaż może to tylko kwestia gustu?

Więcej informacji znajdziesz w gazecie bolesławieckiej
Express Bolesławiecki


Zdzisław Abramowicz



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl