Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Bolesławiec
U podnóża Góry Heleny

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Szosa, łącząca Lwówek Śląski z Gryfowem Śląskim, kilka kilometrów za Płóczkami Dolnymi przecina niewielki Gradówek. Zabudowania owej wsi rozrzucone są na urozmaiconym obszarze Pogórza Izerskiego, niemal w centrum Wzniesień Gradowskich.
U  podnóża  Góry  Heleny

U  podnóża  Góry  Heleny
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.U  podnóża  Góry  Heleny
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.U  podnóża  Góry  Heleny
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Przed drugą wojną światową miejscowość nosiła nazwę Hagendorf. Dosłownie przez miedzę graniczy ona z południowo-zachodnimi gospodarstwami sąsiednich Niwnic. Warto wspomnieć, iż do 1 stycznia 1951 roku te daleko wysunięte niwnickie obejścia stanowiły część samodzielnej wtedy wsi Bartniki.

Historia Gradówka sięga lat bardzo odległych. Szukający jej śladów turyści wędrują zwykle na pobliskie wzniesienie, noszące nazwę Góra Heleny. To tu najprawdopodobniej zaczęły się dzieje wsi.

Porośnięty obecnie drzewami i jeżynami szczyt pagórka ujawnia ledwie rozpoznawalne pozostałości wiekowego grodziska Pirszyn. Tajemniczości temu miejscu dodaje przypuszczenie, iż od dziesiątego do dwunastego wieku mogła tu istnieć jedna z siedzib Bobrzan. Nie ma jednak ścisłych dokumentów źródłowych, mogących jednoznacznie wyjaśnić czas powstania późniejszej warowni. Miała ona bronić granicy z Czechami tudzież zabezpieczać szlak handlowy ze Lwówka do Gryfowa.

Dzisiaj na szczycie wzniesienia można dostrzec jedynie nikłe resztki jakichś wałów. Przeprowadzone w przeszłości sondażowe badania archeologiczne nie przyniosły istotnych wyników.

Zamek powstał prawdopodobnie w drugiej połowie trzynastego wieku. Kroniki Królestwa Polskiego wymieniają nazwę zbliżoną do Prztyn, podawaną w kontekście zmian włodarzy owej warowni. Nie ma jednak pewności, czy zapiski te dotyczą obiektu pod Gradówkiem, czy pobliskiego Zamku Podskale. W czternastym wieku władał nim rycerz von Falkenberg.

Kres warowni w Gradówku przyniosły najazdy husytów. W roku 1818 resztki rozbieranych murów wykorzystano jako materiał wzmacniający budowaną drogę do Gryfowa.

Od dawien dawna funkcjonował w tym rejonie posterunek graniczny. W dokumencie lokacyjnym Lwówka Śląskiego z roku 1217 książę Henryk Brodaty zwolnił jego mieszczan z opłaty celnej, uiszczanej tutaj wcześniej jako należność za wjazd transportów zboża, wiezionego z miejskiego majątku ziemskiego w Płóczkach na lwówecki jarmark.

Punkt poboru cła zlokalizowano przy skrzyżowaniu Wysokiej Drogi z lokalnym traktem, prowadzącym z Gradówka do Kotlisk

Ważny szlak komunikacyjny, przecinający dawną osadę, obsługiwany był niegdyś przez stojącą tuż przy drodze karczmę sądową. Z czasem na jej miejscu powstał duży gościniec. Dzisiaj w budynku tym z powodzeniem funkcjonuje sklep.

Obiektów, obsługujących przejeżdżających tędy podróżnych - równie chętnie odwiedzanych zresztą także przez mieszkańców wsi - było więcej. Niektóre utrwalono na dawnych widokówkach, prezentując również ich wnętrza.

Uwzględniając potrzeby nowoczesnych środków transportu, widywanych coraz częściej we wsi, dość szybko uruchomiono tu małą stację benzynową. Jej dystrybutor znalazł się nawet na jednej z fotografii. Ważnym zakładem pracy był miejscowy tartak.

Nie było tu i nadal nie ma tu kościoła. Wierni z Gradówka przynależą do parafii Matki Bożej Ostrobramskiej w Rząsinach. Obejmuje ona posługą cztery wsie z ponad dwoma tysiącami mieszkańców. Wśród nich tylko Gradówek nie posiada własnej świątyni.

Pędzący przez wieś automobiliści raczej rzadko zwracają uwagę na stojący przy szosie budynek z jelenimi rogami. Zawieszone przed wielu laty poroże nie znalazło się tam jako przypadkowa ozdoba. Widnieje ona zresztą już na dawnych zdjęciach tego domu, opisywanego jako siedziba starszego leśniczego – czy raczej nadleśniczego. Zapewne miał co robić ów ważny urzędnik - nawet obecnie jest tutaj bowiem sporo lasów, porastających pobliskie wzniesienia i wąwozy.

We wsi, urokliwie rozłożonej na okolicznych stokach, nie brakuje zabytkowych, ciekawych domostw. Pomiędzy nimi w głęboko wciętym korycie przepływa Iwnica, zasilana mniejszymi ciekami.

Okolica obfituje w malownicze miejsca widokowe. Jednym z nich jest niewątpliwie także zlokalizowany przy czarnym szlaku turystycznym prywatny kompleks stawów rybnych. Nad ich wodą współcześni miłośnicy dawnych tradycji ustawili piękną kapliczkę świętego Wawrzyńca.

Niegdyś opodal Góry Heleny funkcjonowało też samotne skupisko kilku zagród, tworzących skromną osadę. Ludzie zajmowali się w niej głównie pszczelarstwem. Jeszcze w roku 1871 żyło tam około pięćdziesięciu mieszkańców, nieco później dwunastu – aż wreszcie sadyba ta opustoszała. Dzisiaj na jej miejscu rośnie las...

Więcej informacji znajdziesz w gazecie bolesławieckiej
Express Bolesławiecki


Zdzisław Abramowicz



Dzisiaj
Czwartek 18 lipca 2019
Imieniny
Kamila, Karoliny, Roberta

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
o © 2007 - 2019 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl